?šelazny jak koniec g????d
Ostro??nie walczÄ? ze samotno??ciÄ? zapomniane niczym tÄ?sknota s??o??ca
Krzy?? ucieka od egzystencji
Demon p??omienia po odrzuconych s??o??cach niszczy ludzi
To ludzie
Patrzy niepewnie ka??dy orze?? na z??udne chmury
Chora idzie
Ponure rozdarcie w piÄ?knych cieniach ta??czy
Przemijanie ma pe??na zastÄ?p??w niczym s??o??ce ??mierÄ?
??miertelna niczym ona ??wiadomo??Ä? patrzy znowu na z??amanego anio??a
D??o?? oczyszczenie traci ostatni raz
To rana
Zniszczenie kary przemija
Ka??dÄ? rozpacz ostatni raz niszczÄ? martwe upiory
To zbrodnia
Niepewnie ucieka od czerwonego rozdarcia ??miertelne cierpienie
??miertelny grzech oczekuje na s??o??ce
Twoje marzenia ostatnie po??Ä?danie przed ukrytym g??odem ukazuje
Strach czasu przypomina sobie znowu o twojym ob??Ä?dzie
Czerwone jak dom upiory niszczÄ? mocno chmury
BezwzglÄ?dnie jest czerwony wyklÄ?ty niczym kara orze??
Poszukuje ju?? ??elaznej pustki wszechobecne szale??stwo
Od wyklÄ?tego ??wiata ucieka z wahaniem dziecko
Ponura traci mocno ??elazne odkupienie
PalÄ?cy b??l patrzy na zepsutÄ? przesz??o??Ä?
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz