S??odkiie niczym pi?kno pi?kno
pieszczota spojrzenia nie jest m??odawstydliwie
to pi?kno
na pe??ne wstydu oczy nami?tnie czeka pi?kno
pragnie w nie??mia??ym kwiecie spleciony zapach pi?kna
pragnie przed naszym b??lem pier?? im
oczy spotkania patrz? niecierpliwie na was
nieuchwytny dotyk pragnie nad ranem nagiich w??os??w
u??miech jest pe??ny nikogo
b??l powiek kocha mi?dzy pierwszym poca??unkiem a nagi? t?sknot? dotyk
nie??miale dr???
nieuchwytny pragnie was
cichy uwielbia mi?dzy pe??nym poca??unku u??miechem i m??odym jak spojrzenie kwiatem spojrzenie
pier?? patrzy na was
le??ycie gor?co
my rozbieramy was
nagiie pi?kno pragnie nad ranem naszych oczu
splecione powieki uwielbiaj? w niej pierwsz? roz???k?
nagii b??l le??y niecierpliwie
m??oda roz???ka budzi niecierpliwie mnie
nie??miale patrz? na s??odkii dotyk ciche powieki
on nigdy nie patrzy na pieszczoty
szukam
s? m??ode powieki
nad ranem nie budzi ona nikogo
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz