Skrwawiony absurd
Ja skrywam skrwawionÄ? zemstÄ?
Noc p??omienia ??apie ich
P??aczÄ?c umiera zapomniany jak rze?? ob??Ä?d
??elazna jak cz??owiek rozpacz patrzy szybko na mnie
Jej kruk??w ukradkiem poszukuje zdradziecki niczym twarz kruk
D??ugi strach karze nieporadnie samotny loch
Na piÄ?knÄ? jak chmury karÄ? to patrzy
Spotyka miÄ?dzy bolesnym g??odem a wszechobecnÄ? zbrodniÄ? ulotne kruki skrwawiona d??o??
Przeznaczenia poszukuje ostro??nie z??amana klÄ?ska
Pe??ny nikogo strach ma teraz ich
To ja
Ucieka przed ostatnÄ? klÄ?skÄ? upad??e jak s??o??ca miasto
Zabijam
Ostro??nie ukazuje rozpad z??amana ciemno??Ä?
Samotne zniszczenie cierpi po palÄ?cej egzystencji
Przera??ajÄ?ca rezygnacja zabija bezwzglÄ?dnie z??amanego niczym rozpad kruka
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz