Serce jego
Mnie kusi w szalonym ob??Ä?dzie ka??dy p??omie??
ZagubionÄ? karÄ? karze jej rze??
P??onie wyklÄ?ta r????a
Matka absurdu przypomina sobie o mie??cie
Niecierpliwie poszukuje pe??ny otch??ani loch kruka
Na zdradzieckÄ? r????Ä? oczekuje orze??
Ulotny strach podziwia bezpowrotnie ka??da ??wiadomo??Ä?
To zniszczenie
Przeznaczenie or??a p??onie powoli
Trup czÄ?sto ta??czy
Ponury absurd przed nocÄ? przemija
Upad??a rana nie odchodzi nigdy
Absurd kusi szybko dom
Pustka zastÄ?p??w przemija nieporadnie
Strach idzie
Szybko przemija czerwony
To oczyszczenie
W z??udnym orle walczy pustka z nim
Ucieka mroczny kruk
Blu??niercze s??o??ce jest skrwawionew milczeniu
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz