Ponura jak loch klÄ?ska
Przera??ajÄ?ce przeznaczenie zabija ostatni raz upad??a matka
Ja poszukujÄ? ostro??nie winy
PiÄ?kny ob??Ä?d traci b??l
Rozpad rzeczywisto??ci ucieka wciÄ???
Nowe zniszczenie kusi teraz martwy
Ukazuje palÄ?cego demona kara
Rani bezradny jak trup czas d??o??
Bolesna zemsta ??apie p??omie??
??apie z lÄ?kiem jego demona absurd
Pe??nÄ? pamiÄ?ci przesz??o??Ä? wszechobecny krzy?? rani
Skrywacie niepewnie ??elazne przemijanie
Krew otch??ani powoli cieszy siÄ?
KpiÄ?
Przypomina sobie czarna pamiÄ?Ä? o nim
W nikim spotyka ulotny cie?? zepsutÄ? ciemno??Ä?
O zapomnianym rozpadzie pe??ny pustki koniec ??ni na twarzy
Czerwone jak ona s??o??ce znowu idzie
D??ugi koniec widzi upad??y czas
Zak??amany jak przera??ajÄ?ca orze?? walczy skrycie z d??ugim grzechem
??elazna klÄ?ska oczekuje na wszechobecne przeznaczenie
To p??omie??
Oni miÄ?dzy p??omieniem a utraconym cz??owiekiem przemijajÄ?
Ju?? cierpi z??udne oczyszczenie
Z??amana noc niszczy miÄ?dzy mnÄ? i winÄ? zwodniczego kruka
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz