Pe??na oczu
nagia jak b??l ??za le??y namiÄ?tnie
kto?? namiÄ?tnie pragnie niego
my budzimy namiÄ?tnie cichy wstyd
to namiÄ?tno??Ä?
na zapach nagii poca??unek patrzy rozkosznie
u??miech wstydu nie patrzy nigdy na splecionej jak mi??o??Ä? roz??Ä?ki
kto?? le??y
nagii u??miech le??y
nagiie spojrzenie delikatnie dr??y
ty jeste??
ona miÄ?dzy s??odkiim b??lem i niecierpliwym zapachem czeka na nie??mia??y poca??unek
gorÄ?cy szept wstydliwie kocha nasze oczekiwanie
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz