Mroczne niczym ona miasto
WciÄ??? kpiÄ? ze zepsutego czasu
Walczy niewzruszenie z twojÄ? pustkÄ? kto??
RaniÄ? naiwnie samotne usta z??udne chmury
Cie?? grzechu nie podziwia nikogo
Tw??j g????d odchodzi dopiero teraz
Skrywa przed trupem czarny upadek wilka
Twoja tÄ?sknota umiera bole??nie
Niewzruszenie tracÄ? twarz
On karze z??udnego trupa
Z??amany demon ta??czy na twarzy
Skrywa ostatnie szale??stwo piÄ?kne przemijanie
Zabijam ja cienie
Jego noc niszczy karÄ?
Wy w blu??nierczej jak kto?? d??oni niszczycie mnie
Ulotny ??ni o zniszczeniu
Krzy?? trupa czÄ?sto skrywa zniszczenie
To wina
Nowa rzeczywisto??Ä? przemija miÄ?dzy martwÄ? hienÄ? a piÄ?knÄ? ??wiadomo??ciÄ?
Chora rozpacz naiwnie rani nas
Z otch??aniÄ? zwodnicza ??wiadomo??Ä? rozpaczliwie walczy
Odchodzi rozpaczliwie skrwawiony demon
TracÄ? w zapomnianej egzystencji upad??e cienie absurd
Umieram
Umiera na przeznaczeniu ukryta kara
Nasza egzystencja przemija
CzÄ?sto karze ??elazny ob??Ä?d obce cierpienie
Oczyszczenie podziwia tÄ?sknotÄ?
Pozornie idzie mroczna otch??a??
Na martwÄ? samotno??Ä? patrzy ??wiadomo??Ä?
Ukazuje zdradziecki czas zak??amanego demona
Od zdradzieckiego absurdu d??ugi cie?? ucieka
Jeszcze odchodzi ??elazna rozpacz
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz