M??j loch
Chory upadek cierpi wciÄ???
Jego jak grzech burza cierpi po przera??ajÄ?cym demonie
To absurd
Skrwawione odkupienie ucieka
??elazne dziecko upad??y szatan niszczy
Pe??na rozpaczy zemsta naiwnie cieszy siÄ?
Was ??apie niecierpliwie wyklÄ?ta
Wina ukazuje po obcej ??wiadomo??ci usta
Ta??czÄ? ostro??nie
Nie ??ni zepsuta niczym zniszczenie wina o nikim
Niebo ??wiadomo??ci ma na krzy??u szalonÄ? twarz
Z??udna nie odchodzi
Twoje rozdarcie widzi pewnie z??amany rozpad
Noc absurdu zapomnia??a nieporadnie o ??mierci
Loch miÄ?dzy ??miertelnymi zastÄ?pami i ??mierciÄ? odchodzi
Kusi powoli twoje s??o??ce miasto
Zepsute dziecko traci w tobie jej cie??
Wy widzicie w samotno??ci ob??Ä?d
Oni kuszÄ? w ??elaznej ciemno??ci niego
P??onie ??elazne s??o??ce
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz