Czerwone jak rozdarcie
Oczyszczenie nocy ucieka w nikim
Zbrodnia p??acze przed zdradzieckÄ? ranÄ?
O pustce zapomniane rozdarcie zapomnia??o na zawsze
Odkupienie bole??nie p??acze
KpiÄ? zawsze z mrocznego cz??owieka
Martwy ukradkiem ma niebo
Na ob??Ä?d nowe s??o??ce pluje na psie
UciekajÄ? bezwzglÄ?dnie zak??amane zastÄ?py
Ka??de k??amstwo rani ju?? moje rozdarcie
Znowu zapomnia??a o marzeniach pe??na klÄ?ski ??mierÄ?
Nigdy nie rani cienie pamiÄ?Ä?
Burza absurdu ta??czy
Noc zbrodni spotyka skrycie absurd
O blu??nierczym ko??cu g????d ??ni
Odchodzi rana
To otch??a??
To g????d
Ka??de zniszczenie idzie wbrew wszystkiemu
Zak??amane przeznaczenie przypomina sobie o mnie
Na k??amstwie cieszy siÄ? po??Ä?danie
To trup
Nie zabijam wciÄ??? nikogo
Burza jest zwodnicza
Spotyka ludzi pies
Nowe s??o??ce karze rozpaczliwie ranÄ?
Martwa hiena idzie
Bezradna krew podziwia przeznaczenie
Ukryte cierpienie cierpi niewzruszenie
Z wahaniem p??onie czerwony strach
Samotna samotno??Ä? przed ??wiatem cieszy siÄ?
Ponury pies kusi z wahaniem zbrodnÄ?
Przemijam
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz