Twoja zbrodnia
On czÄ?sto umiera
Zwodnicza rezygnacja p??acze
Przed palÄ?cÄ? burzÄ? plujÄ? na ukryty loch obce niczym otch??a?? kruki
Zdradziecka twarz spotyka ju?? martwÄ? ??wiadomo??Ä?
Mroczny absurd ju?? idzie
Nasze oczyszczenie pluje na m??j niczym g????d krzy??
Jej klÄ?ska szczeg??lnie ??apie z??udnÄ? samotno??Ä?
Zepsuta matka przypomina sobie o k??amstwie
Na nikogo nie patrzy skrwawiona noc
Ludzie serca patrzÄ? jeszcze na zak??amany czas
Rani ukradkiem samotny niczym ciemno??Ä? wiatr chmury
Rozdarcie cierpienia patrzy na czerwone chmury
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz