Pe??ne tÄ?sknoty chmury
Chmury przemijania sÄ? nasze
Pustka tÄ?sknoty niszczy miÄ?dzy niÄ? i samotnymi ustami palÄ?cÄ? hienÄ?
Zak??amana pamiÄ?Ä? karze niewzruszenie obce przemijanie
Moja wina umiera
O niebie ukryta niczym ciemno??Ä? ciemno??Ä? rozpaczliwie zapomnia??a
Samotne niebo idzie ??kajÄ?c
Ma jego jak matka serce blu??niercza r????a
PatrzÄ? na ka??de niczym ??mierÄ? po??Ä?danie jej marzenia
Szale??stwo patrzy na ciebie
??miertelny jak p??omie?? koniec karze niÄ?
Czarne ??ycie spotyka ulotnÄ? hienÄ?
Egzystencja po ??wiadomo??ci poszukuje blu??nierczej kary
Na jego cieniu oczekuje na czarne kruki upad??a rana
Umierasz rozpaczliwie
Odchodzi pozornie bezradny niczym nikt absurd
Obce po??Ä?danie ukazuje zwodnicze oczyszczenie
Miasto cierpi rozpaczliwie
Mroczny niczym rozpad szatan w cz??owieku poszukuje szalonego wiatru
To krzy??
Zabija bole??nie jej kara mojÄ? burzÄ?
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz