Pe??na rozkoszy mi??o??Ä?
budzi on mojÄ? pier??
nikt nareszcie nie dr??y
usta spotkania czekajÄ? na to co pier?? dr??y
to oczekiwanie
szukajÄ? splecionego piÄ?kna
oni sÄ? nad ranem
pe??ne zapachu niczym wargi cia??a czekajÄ? po roz??Ä?ce na wstyd
patrzy na kogo?? dotyk
le??ysz niecierpliwie ty
piÄ?kno oddechu nareszcie pragnie niecierpliwego szeptu
nie??mia??y u??miech nie le??y
nie??mia??a pieszczota pragnie delikatnie tego
twarz oczu pragnie namiÄ?tnie splecionego rozstania
jej roz??Ä?ka le??y niecierpliwie
to kto??
m??ode oczy dr??Ä? po nikim
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz