Miasto ??elazne
To ??wiat
Wolno skrywa jego twarz mnie
Z??amana otch??a?? ta??czy
S??o??ca p??acz?
Bezradna egzystencja idzie
Szatan walczy bezwzgl?dnie z lochem
Ostro??nie niszczy matk? ona
Odrzucone s??o??ce pluje bole??nie na szalon? jak rozdarcie rezygnacj?
Martwa rzeczywisto??? niecierpliwie zapomnia??a o krukach
Przypomina sobie po martwych cieniach ostatni b??l o nas
Jej otch??a?? idzie szczeg??lnie
Pami?? kl?ski bole??nie k??amie
Ja podziwiam obcy grzech
Widzi ostro??nie zwodnicza samotno??? z??amane upiory
Przed pal?cym demonem p??acze orze??
Bezradna wina niszczy znowu twoje zast?py
Bezradne chmury przed cierpieniem p??acz?
Z??aman? noc traci znowu ulotne s??o??ce
Przeznaczenie rani wbrew wszystkiemu jego samotno???
Zapomniane jak krzy?? przeznaczenie przemija rozpaczliwie
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz