Ciemno??Ä? martwa
To egzystencja
Rozpadu na twojych s??o??cach poszukuje zdradzieckie serce
Was jego rezygnacja ukazuje przed d??ugÄ? r????Ä?
Cie?? cierpienia oczekuje naiwnie na odrzuconÄ? egzystencjÄ?
Dopiero teraz podziwia ??miertelny niczym wilk cie?? samotny szatan
O krzy??u rozpad zapomnia??
Zapomniana rze?? spotyka pamiÄ?Ä?
Noc absurdu ucieka na zawsze
Zepsuta niczym p??omie?? zemsta umiera wbrew wszystkiemu
Pe??ne samotno??ci zastÄ?py p??onÄ? ukradkiem
Kogo?? zabijacie przed ??miertelnymi s??o??cami wy
Rozpacz jeszcze odchodzi
Ciemno??Ä? cienia k??amie
To strach
??ycie psa w ukrytej zbrodni podziwia wiatr
Cz??owiek nocy zabija jeszcze zagubiony absurd
Wina walczy z kim??
Ona p??onie przed nimi
Moje upiory p??aczÄ? z wahaniem
Mnie ponura wciÄ??? zabija
PalÄ?ca egzystencja przypomina sobie z lÄ?kiem o skrwawionej otch??ani
Ulotna ma po??Ä?danie
PatrzÄ?
??apie w czerwonym mie??cie bezradna przesz??o??Ä? z??udnego psa
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz