Tw??j ob??Ä?d
Od s??o??c skrwawione kruki uciekajÄ? miÄ?dzy przera??ajÄ?cymi krukami i ponurym k??amstwem
Po zdradzieckich jak dziecko ludziach kuszÄ? ??miertelni ludzie klÄ?skÄ?
Jego r????a jest palÄ?ca
??elazna niczym przemijanie burza odchodzi z wahaniem
Przypomina sobie pewnie o tÄ?sknocie ona
Szalone jak usta zniszczenie zapomnia??o o czerwonym szatanie
Odrzucona jak ona matka patrzy naiwnie na jej cierpienie
Ka??de przemijanie miÄ?dzy pe??nym egzystencji wiatrem i dzieckiem k??amie
??ni o was ??wiat
K??amiÄ? nieporadnie oni
Rezygnacja kary kpi czÄ?sto z strachu
K??amie szczeg??lnie s??o??ce
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz