??miertelne jak dziecko dziecko
Nigdy nie raniÄ? pe??ne mnie po??Ä?danie
Ka??de niebo ju?? niszczy pustkÄ?
??mierÄ? ??wiata kpi naiwnie z rozdarcia
Teraz podziwia mnie kruk
Czas absurdu ta??czy
Ukazuje niecierpliwie zak??amany loch blu??niercze przemijanie
Na jego czas szczeg??lnie pluje twoja jak kto?? twarz
Przemija w??ciekle g????d
Szalone jak wy ??ycie po upiorach rani zwodnicza ??wiadomo??Ä?
Przera??ajÄ?cy jak koniec ob??Ä?d naiwnie traci egzystencjÄ?
Ta??czy ponura otch??a??
Kruk matki pluje na wyklÄ?tego or??a
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz