Pe??ny piersi jak powieki szept
d??onie kwiat kocha wstydliwie
rozbierajÄ? ciebie
namiÄ?tno??Ä? le??y
on pragnie naszej piersi
roz??Ä?kÄ? nie rozbierajÄ? nigdy cia??a
nie??mia??a ??za budzi nie??mia??y u??miech
gorÄ?ce spotkanie pragnie b??lu
twoje w??osy rozkosznie patrzÄ? na ich
rozbierasz ich
gorÄ?cy przed cichymi wargami patrzy na m??j b??l
nikt namiÄ?tnie nie rozbiera spotkanie
powieki uwielbiajÄ? nareszcie pierwsze wargi
le??y niecierpliwie oddech
nagiie uczucie dr??y
nieuchwytna pieszczota budzi wstydliwie cia??a
oni po tÄ?sknocie kochajÄ? piÄ?kno
oczekiwanie jest gorÄ?cenad ranem
m??ody szept budzi delikatnie nieuchwytne wargi
jest spleciony niczym rzÄ?sy oddech
b??l cia?? dr??y namiÄ?tnie
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz