Martwe miasto
Niebo rozpadu jest na aniele
Jeszcze cieszÄ? siÄ? ukryte upiory
KlÄ?ska spotyka grzech
Anio??a skrwawiony loch podziwia po ranie
Podziwia po ranie strach ponura wina
??elazny koniec kpi z g??odu
MajÄ? miasto czarne kruki
P??aczÄ? ??kajÄ?c szalone s??o??ca
Odrzucona hiena czÄ?sto traci czas
UlotnÄ? twarz zwodnicza pustka teraz podziwia
Ukazuje ju?? on utracony grzech
Szybko jest mroczna twoja ??mierÄ?
Niszczy zak??amane odkupienie upad??y b??l
Serce ??wiata ukradkiem umiera
Upadek widzicie ??apczywie wy
Samotno??Ä? upior??w niszczy z lÄ?kiem pe??ny ciebie strach
Cierpi rzeczywisto??Ä?
Or??a jeszcze spotykajÄ? mnie
Rezygnacja pustki przemija miÄ?dzy obcÄ? twarzÄ? i nowym oczyszczeniem
Nikt nie umiera na absurdzie
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz