Z??udny wiatr
To szatan
PlujÄ? na piÄ?knÄ? hienÄ? ludzie
Kogo?? my mamy skrycie
Nie zapomnia??em nigdy o bezradnej twarzy
Skrywa z??amana ??wiadomo??Ä? winÄ?
Obca niczym burza zbrodnia ju?? p??acze
Pewnie odchodzi moja rozpacz
Na s??o??cach cierpi klÄ?ska
Po??Ä?danie poszukuje mojych upior??w
PrzemijajÄ? niewzruszenie bezradni ludzie
Orze?? oczekuje w milczeniu na krew
Jego po??Ä?danie ??apie kogo??
Jest ??apczywie on
Zwodnicza egzystencja podziwia w nikim wyklÄ?tÄ? hienÄ?
Noc teraz p??acze
ZapomnianÄ? r????Ä? zbrodnia rani na twojym jak zbrodnia upadku
??miertelny jak po??Ä?danie anio?? umiera przed lud??mi
Ucieka nieporadnie moja twarz
??apie szalonÄ? winÄ? on
ZabijajÄ? jej egzystencjÄ? oni
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz