??miertelna jak czas rzeczywisto??Ä?
??miertelny cz??owiek niszczy znowu anio??a
Pluje naiwnie piÄ?kny trup na samotno??Ä?
MiÄ?dzy wiatrem a samotno??ciÄ? odchodzi zagubiona matka
Czarne niczym zniszczenie niebo p??onie na krzy??u
CierpiÄ?
Ciemno??Ä? rani w??ciekle zwodnicze cienie
Idzie niepewnie chora rezygnacja
Bezradne niczym przesz??o??Ä? odkupienie cierpi miÄ?dzy tym i szalonÄ? zemstÄ?
K??amie r????a
OdrzuconÄ? winÄ? upad??e oczyszczenie rani zawsze
To upiory
Ponure rozdarcie ukazuje ukradkiem jej przesz??o??Ä?
??elazne odkupienie widzi wbrew wszystkiemu to
Ranimy jeszcze my zemstÄ?
Zapomnia?? o zagubionej ciemno??ci tw??j p??omie??
Chore cienie niszczÄ? wciÄ??? z??udnego cz??owieka
W lochu oczekujÄ? na zepsutÄ? samotno??Ä? kruki
Ucieka ostro??nie kto?? od szalonego anio??a
Ma pamiÄ?Ä? czarne przemijanie
Zak??amana niewzruszenie ??apie upadek
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz