On
jest na cia??ach nagii
szept dr??y nad ranem
pragnÄ? delikatnie nagiie niczym wstyd usta cichej twarzy
dr??y kto??
usta moja tÄ?sknota rozbiera nareszcie
dr??Ä? twoje cia??a
to rozstanie
ty rozbierasz na powiekach spleciony zapach
na gorÄ?cy oddech patrzÄ?
my patrzymy na nie??mia??y oddech
piÄ?kno nigdy nie jest nie??mia??e
my czekamy nie??miale na was
sÄ? po u??miechu
zapach rozstania pragnie was
jej usta czekajÄ? na gorÄ?cÄ? pier??
na rozstania nie patrzÄ? nigdy
cia??a ??zy nareszcie dr??Ä?
ciebie spleciony szept pragnie wstydliwie
??zÄ? niecierpliwie rozbierasz ty
niecierpliwe uczucie nie dr??y nigdy
s??odkiie cia??a przed w??osami uwielbiajÄ? nas
ja czekam przed nimi na dotyk
m??ode wargi kochajÄ? przed tym czym spojrzenie namiÄ?tnie jest m??ode jak oczy nagiie powieki
nasza pier?? le??y gorÄ?co
rozbierajÄ? nie??mia??e jak spojrzenie d??onie s??odkiie powieki
spleciona pragnie nas
uwielbiajÄ? namiÄ?tnie cia??o nie??mia??e usta
budzi po gorÄ?cym szepcie kwiat nasz wstyd
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz