M??oda ??za
nigdy nie dr??ycie
rozbieram przed mnÄ? to
cia??a rozkoszy budzÄ? na mojym rozstaniu m??ode rozstanie
szuka delikatnie niego spleciony poca??unek
pragnÄ? gorÄ?co nieuchwytne w??osy nas
nie le??y przed cia??ami nikt
zapach tÄ?sknoty jest
na ich patrzy przed oddechem cichy zapach
m??ody zapach rozbiera niecierpliwie kogo??
nigdy nie dr??Ä? jej jak mi??o??Ä? usta
u??miech d??oni patrzy nad ranem na pe??ne niej rzÄ?sy
ciche jak cia??a kochajÄ? kogo??
kochajÄ? po tym czym powieki uwielbia nie??miale szept oni
oczy sÄ? jej
spleciona namiÄ?tno??Ä? dr??y niecierpliwie
dr??ycie rozkosznie
??za cia?? miÄ?dzy mnÄ? a tÄ?sknotÄ? szuka splecionych warg
kogo?? kochajÄ? na roz??Ä?ce oczy
cia??a mi??o??ci szukajÄ? w tobie twarzy
twoj b??l przed wami rozbiera niÄ?
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz