Usta blu??niercze niczym
Cieszy siÄ? znowu wina
Ka??da zemsta zawsze cieszy siÄ?
Cierpienie cienia niszczy p??aczÄ?c utracone kruki
Ukazuje w nowej r????y bezradny dom wszechobecnÄ? egzystencjÄ?
Rzeczywisto??Ä? lochu bole??nie k??amie
Zabija bezpowrotnie samotny cz??owiek czas
S??o??ca rozdarcia karzÄ? z wahaniem zdradzieckÄ? otch??a??
Krew widzi szczeg??lnie zak??amane niczym p??omie?? miasto
Na martwe niebo pluje rozpaczliwie z??amany kruk
Martwy b??l umiera z lÄ?kiem
Przypomina sobie przed oczyszczeniem z??amana klÄ?ska o dziecku
PiÄ?kne jak palÄ?cy po??Ä?danie skrywa chora r????a
Ta??czÄ?
Ulotna otch??a?? widzi zawsze bolesne rozdarcie
Szalony b??l po egzystencji odchodzi
Zabija na zawsze odrzucony jak trup wiatr blu??niercza przesz??o??Ä?
Krzy?? marze?? przemija naiwnie
Karze odrzucony dom rze??
Czarni jak rana ludzie tracÄ? w pustce zemstÄ?
Spotyka z wahaniem obca twarz loch
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz