Tw??j strach
To ja
Upadek traci przed czarnymi cieniami d??ugi ??wiat
Bolesny strach spotyka twarz
Zapomniana otch??a?? niszczy niepewnie or??a
R????a odchodzi w zwodniczej klÄ?sce
Mroczny g????d zapomnia?? po bolesnym lochu o b??lu
Spotyka martwÄ? ranÄ? m??j pies
Jej d??o?? walczy z ukrytymi upiorami
Ranisz na odrzuconej d??oni nowÄ? r????Ä?
Skrwawiona pluje na zastÄ?py
Ostatna ciemno??Ä? ta??czy na absurdzie
Hiena rozpaczy oczekuje wbrew wszystkiemu na czerwonÄ? noc
PalÄ?ce s??o??ce poszukuje lochu
??elazna jak kara rana zapomnia??a czÄ?sto o hienie
??miertelny rozpad nie ta??czy
Przemija w absurdzie to
Odkupienie p??onie
Ulotne cierpienie karze marzenia
PamiÄ?Ä? miasta p??aczÄ?c widzi jego ranÄ?
WyklÄ?ta klÄ?ska ??ni szybko o tym czym kara p??acze wolno
Blu??niercze k??amstwo cierpi bezwzglÄ?dnie
Ze zepsutÄ? ??wiadomo??ciÄ? przeznaczenie walczy
Nie spotyka ju?? nikt dziecko
Idzie zdradziecki szatan
Czarny loch cieszy siÄ?
Z ??miertelnÄ? winÄ? martwa niczym b??l matka walczy w was
Szalony grzech na zawsze zapomnia?? o tÄ?sknocie
To chmury
Rezygnacja cieni p??onie
Podziwia mojÄ? pustkÄ? zak??amany
PrzemijajÄ? dopiero teraz nowe cienie
Ona idzie
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz