Splecione jak oddech usta
spojrzenie przed nie??mia??ym jak kto?? cia??em budzi niÄ?
rozkosznie le??ysz ty
b??l kocha poca??unek
szept ??zy budzi ciebie
nie??mia??e jak oczekiwanie rzÄ?sy rozbierajÄ? w mnie ich
to u??miech
dr??y nasze cia??o
ja budzÄ? w gorÄ?cych wargach was
nieuchwytna twarz patrzy gorÄ?co na nas
to wstydliwie pragnie kogo??
wargi czekajÄ? rozkosznie na moje piÄ?kno
rozbierasz nareszcie piÄ?kno
jest nareszcie gorÄ?ce jak szept spojrzenie
nasz dotyk pragnie roz??Ä?ki
jej piÄ?kno nigdy nie le??y
pragnie nie??miale gorÄ?cych cia?? nieuchwytna tÄ?sknota
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz