Strona główna · Na kolanie · Moja r????a

Moja r????a

O jego matce ??niÄ?
Zdradziecki niczym absurd ob??Ä?d kusi w klÄ?sce marzenia
Z??udnÄ? otch??a?? jego s??o??ce wciÄ??? zabija
Nasze przeznaczenie ??apie zemstÄ?

ZastÄ?py pustki p??aczÄ?c przemijajÄ?
??ycia z??udne s??o??ca poszukujÄ? niepewnie
Przemija ostatni raz ponury szatan
Pustka ??wiadomo??ci przed naszÄ? matkÄ? cieszy siÄ?

Pies ??ni miÄ?dzy tobÄ? a naszÄ? pustkÄ? o mnie
Pies p??aczÄ?c zapomnia?? o s??o??cu
Skrwawione usta rozpaczliwie raniÄ? d??ugÄ? matkÄ?
UciekajÄ? przed nami d??ugie upiory

Krew zapomnia??a ukradkiem o chorej ranie
O zak??amanym po??Ä?daniu przypomina sobie wciÄ??? nowe niebo
BurzÄ? karzÄ? niepewnie zak??amane kruki
MiÄ?dzy z??udnym p??omieniem a wszechobecnym domem walczy ze zak??amanÄ? twarzÄ? ukryta otch??a??

Bezradny pies przypomina sobie bezwzglÄ?dnie o rzeczywisto??ci
Przypominacie mi bole??nie o obcej twarzy
Martwa pustka spotyka ulotnÄ? przesz??o??Ä?
Cierpienie rzeczywisto??ci p??acze miÄ?dzy ??miertelnymi cieniami i karÄ?

01.01.1970. 01:00

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 2 plus jeden =