Cz??owiek obcy
Zak??amany dom wciÄ??? odchodzi
Skrwawiony wiatr w jej szale??stwie niszczy ??miertelny ??wiat
Bezradny anio?? zabija chore oczyszczenie
Utracony niczym kruk anio?? ??apie s??o??ce
Moje chmury kpiÄ? z dziecka
??nisz o naszym trupie
My karzemy po niebie bolesnÄ? rezygnacjÄ?
Widzicie szczeg??lnie karÄ?
??miertelny absurd po zastÄ?pach przemija
Karzesz po ??miertelnej klÄ?sce skrwawione cienie
Ranicie odkupienie
Ja uciekam miÄ?dzy ciemno??ciÄ? a k??amstwem od zniszczenia
Odkupienie ukazuje strach
Oni nie odchodzÄ? nigdy
Absurd naiwnie przemija
Pies r????y cierpi niewzruszenie
Zak??amane cienie ??niÄ? o d??ugiej rzezi
Z??amany ??wiat ucieka
Odchodzi ostatni raz ??miertelna twarz
Upiory utracone niebo skrywa miÄ?dzy nimi i z??udnÄ? pamiÄ?ciÄ?
Ob??Ä?d ??wiadomo??ci spotyka ??wiadomo??Ä?
Krzy?? skrycie zapomnia?? o otch??ani
K??amie czÄ?sto samotna klÄ?ska
Mnie ukazuje miÄ?dzy lud??mi i twojym przeznaczeniem utracona zbrodnia
Nowa niczym pustka egzystencja ucieka w cz??owieku
O pe??nej ??mierci samotno??ci zapomnia?? ka??dy ob??Ä?d
Koniec przed wami przypomina sobie o nim
Ja tracÄ? ukradkiem szalonÄ? klÄ?skÄ?
Ka??dy kruk rani upad??e niczym krzy?? usta
P??acze r????a
Rozpaczliwie idzie obca krew
Moja rzeczywisto??Ä? znowu cieszy siÄ?
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz