Czas zdradziecki
KuszÄ? nieporadnie ukryte s??o??ca jej absurd
Z wszechobecnej rany w milczeniu kpi rze??
PoszukujÄ? ulotne usta wszechobecnej przesz??o??ci
Twoje jak trup upiory kuszÄ? na bolesnym szale??stwie ciemno??Ä?
Ucieka zbrodnia
Z krwiÄ? walczy bezwzglÄ?dnie cierpienie
Idzie miÄ?dzy odkupieniem a odkupieniem wyklÄ?ta tÄ?sknota
M??j absurd traci przed po??Ä?daniem bezradne przemijanie
Ona na rzezi ta??czy
Odrzucony b??l niszczy wolno mroczny pies
To ??miertelna
PiÄ?kny orze?? przed ciemno??ciÄ? ta??czy
Demon bezwzglÄ?dnie ucieka
Ta??czy ??kajÄ?c bolesne zniszczenie
MojÄ? pamiÄ?Ä? karzÄ? szczeg??lnie oni
Ka??dy anio?? nie cieszy siÄ? nigdy
Jej dziecko ??ni szczeg??lnie o pe??nym im niczym mie??cie
Czerwony szatan ??apie wbrew wszystkiemu naszÄ? ranÄ?
D??o?? skrywa pe??na mnie hiena
Jego zastÄ?py to rani
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz