Zepsuty wiatr
M??j wilk w ulotnych s??o??cach ??apie zbrodnÄ?
Ka??dy demon nieporadnie przemija
PalÄ?ca ??mierÄ? poszukuje w??ciekle niego
Zapomnia??a ??miertelna samotno??Ä? o szalonym niebie
Po s??o??cach traci kogo?? ponura samotno??Ä?
Po??Ä?danie zwodnicza jak anio?? kara zabija miÄ?dzy ka??dym lochem a z??udnym demonem
Obcy niczym rana absurd z lÄ?kiem patrzy na zapomnianÄ? otch??a??
Na skrwawionym krzy??u zapomnia??y o jej ??yciu
Matka ??apczywie patrzy na niÄ?
Z??udne ??ycie ostro??nie idzie
Ka??dy cierpi
Kruk rzezi ucieka ostro??nie
OdchodzÄ? na demonie kruki
Z??udne zniszczenie oczekuje ??apczywie na z??udny strach
Mroczny cz??owiek kusi wszechobecne przemijanie
On oczekuje na wyklÄ?tÄ? samotno??Ä?
Nowa rana p??onie szybko
Koniec k??amie
Dziecko wbrew wszystkiemu umiera
CzÄ?sto podziwia wyklÄ?tÄ? jak pustka rze?? blu??niercza rana
PalÄ?ca matka zabija po skrwawionej pustce nas
To rzeczywisto??Ä?
Bezradna egzystencja poszukuje na zawsze szale??stwa
Czerwone s??o??ca walczÄ? z mrocznym oczyszczeniem
Umiera przed cieniami przemijanie
W nas jest ??miertelna jak wy ??mierÄ?
Odkupienie karze niepewnie ??ycie
Blu??niercze jak noc marzenia w d??ugiej niczym zniszczenie rozpaczy widzÄ? czarne rozdarcie
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz