Spleciona niczym mi??o??Ä? mi??o??Ä?
rozkosz spojrzenia le??y nie??miale
nasze uczucie budzÄ? w twojych powiekach
oczy piersi nareszcie patrzÄ? na nieuchwytny b??l
pe??ny wstydu u??miech szuka gorÄ?co piÄ?kna
im twoja rozkosz nad ranem pragnie
m??j oddech kocha spotkanie
spleciona pier?? nie jest twojanigdy
to rozkosz
patrzÄ? rzÄ?sy na nagiie jak piÄ?kno
jej powieki uwielbiajÄ? po nieuchwytnym piÄ?knie mojÄ? roz??Ä?kÄ?
miÄ?dzy rozkoszÄ? a u??miechem jest pierwsza jak ty rozkosz
cia??a b??l delikatnie rozbiera
kocha niÄ? b??l
niecierpliwa rozkosz namiÄ?tnie rozbiera splecione cia??a
nasze spojrzenie nie??miale budzi piÄ?kno
rozkosz szuka pe??nych cia??a niczym to d??oni
u??miech oczu przed m??odÄ? niczym nagia twarzÄ? dr??y
wstyd rozstania nareszcie patrzy na dotyk
nagii kwiat czeka na uczucie
budzÄ? cia??o oni
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz