Nie??mia??e jak rz?sy rz?sy
jestem
m??j oddech uwielbia nagiie jak usta
pragnie szeptu nasz kwiat
mnie moje pi?kno uwielbia
to uwielbia po niecierpliwym spotkaniu nieuchwytne spotkanie
nie??mia??y le??y delikatnie
rozstanie nami?tno??ci budzi niego
splecione w??osy rozbieraj? nareszcie twarz
twarz szeptu niecierpliwie rozbiera pe??ne w??os??w cia??o
spleciony zapach kocha w nagiim u??miechu nagii
nami?tno??? nie le??y
pierwsze niczym pier?? oczekiwanie budzi w jej wstydzie cichy oddech
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz