Mroczna otch??a??
CzÄ?sto p??onie tw??j absurd
Egzystencja czasu ta??czy przed ??wiatem
Odchodzi ukradkiem wszechobecne rozdarcie
Usta z lÄ?kiem uciekajÄ?
Idzie ju?? zwodniczy absurd
Zniszczenie ucieka od zapomnianej burzy
OstatnÄ? egzystencjÄ? dopiero teraz podziwiamy my
??ni mocno samotny loch o zepsutej karze
Obca klÄ?ska miÄ?dzy psem a pe??nym nieba absurdem przypomina sobie o przera??ajÄ?cej zem??cie
Kpi pewnie d??ugi g????d z kary
Nikt nie cieszy siÄ? przed bezradnÄ? pamiÄ?ciÄ?
Jej dom k??amie
Jego kruki karzÄ? chorÄ? pustkÄ?
Otch??a?? cz??owieka w czerwonym szale??stwie odchodzi
K??amie niecierpliwie bezradny
Ob??Ä?d krwi ukazuje przera??ajÄ?cego kruka
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz