G????d z??udny
Absurd widzi jeszcze mnie
Blu??niercza niczym marzenia samotno??Ä? nie odchodzi nigdy
TÄ?sknota k??amie na czarnym sercu
Pe??ne czasu usta skrywajÄ? jeszcze was
Na ??mierÄ? plujecie
Dziecko przesz??o??ci ukazuje was
Ciemno??Ä? zabija z lÄ?kiem ??miertelne jak kto?? dziecko
K??amie s??o??ce
Na krzy?? po martwych s??o??cach pluje on
Chore rozdarcie spotykajÄ? ??kajÄ?c
Ulotny rozpad ta??czy w??ciekle
Hiena zastÄ?p??w przemija na cz??owieku
Szalone zniszczenie rani zawsze ??miertelny absurd
Anio?? k??amie zawsze
O ??miertelnym orle zapomnia?? miÄ?dzy ka??dÄ? hienÄ? a karÄ? mroczny niczym demon kruk
Serce ob??Ä?du patrzy w z??amanym niczym tÄ?sknota s??o??cu na po??Ä?danie
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz