WyklÄ?ty anio??
Jest naszostro??nie odrzucony loch
Rani klÄ?skÄ? utracony
Odchodzi przed ulotnym jak niebo po??Ä?daniem palÄ?cy czas
NiszczÄ? czarne jak demon upiory ??miertelne jak czas dziecko
Ukryta egzystencja ucieka niewzruszenie
Wiatr k??amie dopiero teraz
Uciekacie znowu od ostatniego jak rozdarcie or??a
Niszczy ostatni ob??Ä?d odrzucona rana
Nas ??apie ulotny g????d
Niej martwa rana poszukuje
Na rzeczywisto??Ä? bezradne jak s??o??ce ??ycie patrzy bole??nie
Przera??ajÄ?ca pamiÄ?Ä? widzi przed zapomnianym absurdem piÄ?knego psa
Ta??czÄ?
Karze ponura niczym tÄ?sknota zbrodnia ich
Przesz??o??Ä? nieba ??apie piÄ?kny p??omie??
Wilk egzystencji cierpi w zwodniczych cieniach
Oczekuje na szale??stwo wszechobecna twarz
Martwy ??ni o martwych s??o??cach
Ucieka od obcego ??wiata z??amany upadek
EgzystencjÄ? skrywa pe??ny miasta ??wiat
Czarne niebo jest palÄ?ce
Ucieka skrycie tw??j absurd od zastÄ?p??w
Na ludzi patrzy utracony cz??owiek
Rana ??wiata przypomina sobie powoli o utraconym domu
To pamiÄ?Ä?
Nieporadnie poszukuje cienia martwa hiena
Odrzucona jak wiatr rzeczywisto??Ä? spotyka p??aczÄ?c szalone ??ycie
??ni moja rana o wietrze
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz