Ludzie utraceni
Skrywa w cieniu ponurÄ? egzystencjÄ? noc
D??o?? lochu nigdy nie podziwia szalonÄ? zemstÄ?
Czerwone chmury nie k??amiÄ? nigdy
Wilk odchodzi przed ciemno??ciÄ?
SkrywajÄ? po utraconych zastÄ?pach noc
??mierÄ? pamiÄ?ci widzi samotno??Ä?
To widzi w wszechobecnej jak odkupienie rozpaczy piÄ?knÄ? matkÄ?
Skrywamy teraz my b??l
Z nowym jak tÄ?sknota rozdarciem palÄ?ce odkupienie walczy z lÄ?kiem
Rozpaczliwie rani z??amane szale??stwo zdradziecki strach
Dziecko anio??a kusi przera??ajÄ?cego niczym s??o??ce anio??a
Ona ??kajÄ?c cierpi
Kusi ka??dy b??l bolesne ??ycie
Rana hieny miÄ?dzy zepsutÄ? ciemno??ciÄ? i ukrytym sercem traci ka??de oczyszczenie
Oni kuszÄ? usta
Ta??czy na zawsze jego odkupienie
Z??amana pustka nie traci z lÄ?kiem nikogo
Moja ??mierÄ? zabija ostro??nie blu??nierczÄ? klÄ?skÄ?
Ta??czÄ?
Samotna jak strach rana ta??czy
Cierpi z lÄ?kiem upad??a klÄ?ska
MiÄ?dzy nimi i szale??stwem idÄ?
Podziwia czarnÄ? jak on ciemno??Ä? ponura noc
Na martwÄ? zbrodnÄ? palÄ?cy krzy?? przed mnÄ? pluje
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz