Cia??a twoje
rozbierajÄ? gorÄ?co oni jej kwiat
pragniÄ? spotkania ja
jestem
nagiie rzÄ?sy patrzÄ? na naszym dotyku na spleciony kwiat
powieki poca??unku gorÄ?co patrzÄ? na cia??a
budzi nieuchwytna niego
cia??o delikatnie dr??y
le??Ä?
s??odkia jest wstydliwie
jej ??za wstydliwie pragnie cia??
s??odkiie spojrzenie nad ranem le??y
budzi nagiie w??osy nie??mia??y oddech
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz