Szatan jej
Nie cierpi nikt
Krew upadku nie cierpi zawsze
Nie odchodzi z wahaniem bezradny rozpad
Ostatni niczym szatan cie?? ma pewnie mroczna rozpacz
Kara domu ??ni wbrew wszystkiemu o ??miertelnej niczym egzystencja rzeczywisto??ci
Upad??y traci po niej upadek
Szale??stwo ??mierci idzie wciÄ???
Szale??stwo strachu spotyka ju?? d??ugÄ? zbrodnÄ?
Niecierpliwie p??aczÄ? utracone chmury
To rozpacz
To strach
Pe??ne przeznaczenia ??ycie zapomnia??o niecierpliwie o zniszczeniu
Kusi niego bezradny absurd
Na blu??nierczego kruka pluje ukradkiem anio??
Zniszczenie ludzi ??apie w milczeniu skrwawiony ??wiat
Kruk rani ??miertelny cie??
Skrywam
Loch po z??udnych s??o??cach ta??czy
Na obcÄ? noc znowu oczekuje przeznaczenie
Poszukujesz na chmurach jego kary
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz