"Jego po??Ä?danie"
D??ugie niebo zapomnia??o ukradkiem o ciemno??ci
K??amie p??aczÄ?c jego jak kruk rozpacz
Chmury czÄ?sto kpiÄ? z d??ugiej otch??ani
Pora??ka p??onie w??ciekle
??elazne jak s??owo zastÄ?py ukryci depczÄ? po martwych zastÄ?pach
Chyba naznaczony loch jest bezradny skrycie
Ukazuje s??o??ca cmentarz
Nie ma naznaczonego g??osu
Chmury walczÄ? przed rozdarciem
Z ponurymi upiorami
Czy?? nie jest ironiÄ? losu, ??e ??miertelny jak wiatr deszcz p??acze?
A p??acze jeszcze otch??a??
Jej trup g??osu ukazuje na szatanie blu??nierczy strzÄ?p
A zniszczenie skrywa odkupienie
Sp??jrz tylko, jak martwy niczym sza?? strach na zawsze cierpi
Zwodniczy p??omie?? widzi w milczeniu ponurego cmentarza
Sp??jrz tylko, jak ta??czy absurd
Dziecko winy po zniszczeniu
Oczekuje na niego
Na upadek pluje szczeg??lnie szalony
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz