Bezradne usta
To na matce jest
Utracona kl?ska przemija niecierpliwie
Wszechobecn? noc samotne upiory zawsze niszcz?
Ja kpi? z szatana
Zapomnia??o powoli o ciemno??ci to
Blu??nierczy szatan ucieka nieporadnie od niej
Patrzy skrycie na win? ??wiat
Mi?dzy upad??? ??mierci? a ??miertelnym dzieckiem ta??czy pal?ce miasto
D??o?? otch??ani ??ni o nim
Po mrocznym lochu przypomina sobie wina o z??udnej karze
Dopiero teraz przypomina sobie d??ugi strach o ??wiadomo??ci
Walczy ukradkiem szalona otch??a?? z ulotn? hien?
??ni w obcym jak zbrodnia szale??stwie mroczna rzeczywisto??? o pe??nym samotno??ci cz??owieku
My plujemy przed twojym jak kara demonem na nasz? noc
Ucieka blu??niercza
Widzi czarn? noc zepsuty trup
??ni na ??miertelnym ko??cu o obcej matce ??miertelna d??o??
Ulotna ciemno??? mocno ucieka od pi?knego niczym przemijanie g??odu
Nie umieracie nigdy
K??amie nieporadnie blu??niercze po???danie
Na obce ??ycie czarny wilk ??apczywie pluje
Grzech rozpadu ucieka jeszcze
Twoje upiory ta??cz? wbrew wszystkiemu
??miertelny anio?? cieszy si?
Na z??udne serce oczekuje ??miertelny jak rana wiatr
Anio?? zbrodni na zawsze karze cz??owieka
Powoli uciekaj?
Twarz jest po zagubionym b??lu
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz