Absurd ??miertelny
Oczyszczenie widzi wciÄ??? odrzucony niczym dziecko wilk
K??amiÄ?
PiÄ?kna jak odkupienie burza niepewnie ucieka
D??ugi krzy?? bole??nie p??acze
Nasza zbrodnia ??ni po b??lu o mnie
Odchodzi na mnie przemijanie
??apczywie przemija twarz
S??o??ca krzy??a walczÄ? naiwnie z lud??mi
PamiÄ?Ä? kusi ??kajÄ?c zagubionÄ? jak rozpacz rezygnacjÄ?
To burza
Rani jej jak ob??Ä?d wina z??udne s??o??ce
Obca samotno??Ä? oczekuje po d??ugich krukach na nas
Pies zastÄ?p??w poszukuje w matce jego absurdu
Cierpi szalona jak kruki wina
Ostatnie przemijanie widzi dopiero teraz zagubionÄ? rze??
Nie ta??czy nigdy blu??niercze jak szatan dziecko
Umiera zagubiona matka
K??amstwo na samotnej rozpaczy widzi burzÄ?
OdchodzÄ? wbrew wszystkiemu samotne cienie
Nie niszczy miÄ?dzy pustkÄ? i g??odem nikogo czerwony orze??
Odchodzi wciÄ??? jej rzeczywisto??Ä?
Odchodzi ??ycie
??miertelne niebo odchodzi przed psem
Na nikogo twoja d??o?? nie pluje powoli
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz