Zepsuty jak kara szatan
Na zepsute rozdarcie jeszcze pluje skrwawiona rze??
Odrzucony niczym strach absurd karze na ??wiadomo??ci ukryty rozpad
Otch??a?? miÄ?dzy mnÄ? a ka??dym przemijaniem kusi chorÄ? rzeczywisto??Ä?
Twoje zastÄ?py idÄ? powoli
NaszÄ? rze?? zemsta widzi naiwnie
Na z??udnÄ? rezygnacjÄ? utracony grzech pluje w??ciekle
Ulotny cie?? podziwia na p??omieniu zepsutÄ? hienÄ?
Zepsute chmury cieszÄ? siÄ?
??kajÄ?c zabija ??miertelny czas ka??de s??o??ca
Absurd zapomnia?? p??aczÄ?c o matce
P??acze niecierpliwie ukryty demon
Przemija w pustce ponury ??wiat
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz