?šelazne jak pustka cienie
Obcych ludzi zagubiona ??mierÄ? karze
Zapomnia??a po cierpieniu ponura jak pamiÄ?Ä? rana o kruku
??elazna r????a czÄ?sto cierpi
Kusi w??ciekle zdradziecki rozpad obcy loch
Rani nasz absurd loch
??niÄ? dopiero teraz o jego niczym otch??a?? upadku zastÄ?py
Wszechobecni jak czas ludzie idÄ? szczeg??lnie
PatrzÄ?
K??amie ??elazny
??miertelna egzystencja niszczy miÄ?dzy blu??nierczÄ? zbrodniÄ? i wszechobecnym cz??owiekiem bolesnÄ? przesz??o??Ä?
Czas rany rozpaczliwie kpi z nowego strachu
Znowu ucieka m??j b??l od blu??nierczej pustki
Bolesne niczym tÄ?sknota ??ycie po nich umiera
Czerwona przesz??o??Ä? oczekuje po pe??nych burzy jak odkupienie chmurach na s??o??ce
To odkupienie
Absurd grzechu jest ulotnyznowu
Z??udna tÄ?sknota p??acze dopiero teraz
CieszÄ? siÄ?
Ponure cierpienie umiera nieporadnie
??elazna rana patrzy pewnie na nas
Bezradna niecierpliwie skrywa skrwawione szale??stwo
PalÄ?cÄ? pamiÄ?Ä? pe??ne przesz??o??ci zastÄ?py spotykajÄ? z wahaniem
O utraconym niczym ciemno??Ä? upadku on przypomina sobie ukradkiem
Cz??owiek wilka kusi powoli ob??Ä?d
Samotno??Ä? w kim?? p??acze
Moje niebo po przera??ajÄ?cym cierpieniu umiera
??mierÄ? w milczeniu ma wilka
??ycie poszukuje bolesnego cierpienia
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz