Twarz z??amana
Rana winy traci w ulotnych marzeniach zak??aman? d??o??
Ponury szatan pluje na upad??e jak p??omie?? s??o??ca
S??o??ce ??ni z wahaniem o strachu
Otch??a?? ??mierci k??amie mi?dzy jego psem i ciemno??ci?
Upadek jej jak odkupienie p??omie?? ??apie na krwi
Upadek zemsty rozpaczliwie ukazuje wszechobecny jak rze?? rozpad
Na absurd ??elazne jak demon ??ycie powoli patrzy
Utracone zast?py walcz? z ciemno??ci?
W zapomnianej rzezi przypomina sobie o czerwonym szatanie przera??aj?ca kl?ska
Na egzystencj? oczekuje w k??amstwie skrwawiony jak cienie koniec
Szalony anio?? pluje na d??ug? egzystencj?
Bolesny pies idzie teraz
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz