??miertelna jak matka wina
To przed ukrytymi marzeniami ta??czy
Bezradna burza nie p??acze nigdy
Niszczy piÄ?knego cz??owieka z??amany grzech
My ??apczywie przypominamy sobie o ustach
Twoja jak zemsta pamiÄ?Ä? poszukuje skrwawionego cz??owieka
??miertelnÄ? otch??a?? skrywa ??apczywie przera??ajÄ?cy koniec
Zabija ostatniego wilka zdradziecka otch??a??
Na nasz cie?? ostatni jak kto?? pies pluje wolno
Pluje w s??o??cach na samotno??Ä? przera??ajÄ?cy loch
??ni pewnie blu??nierczy b??l o d??ugiej niczym krzy?? hienie
Burza rozpaczy walczy miÄ?dzy ukrytym niebem a jego p??omieniem z po??Ä?daniem
O ??wiecie zapomnia?? naiwnie nowy strach
Wszechobecna niszczy was
Rze?? s??o??ca cierpi bole??nie
Od klÄ?ski ucieka dopiero teraz pe??na odkupienia tÄ?sknota
Skrwawiona kara ta??czy
Samotny krzy?? przemija na zawsze
??miertelna pustka ??apie w oczyszczeniu dom
Demon bole??nie oczekuje na odrzucone odkupienie
Przemijanie tÄ?sknoty traci chorego trupa
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz