Pe??na mnie rozkosz
m??j poca??unek patrzy nareszcie na oczy
niecierpliwa tÄ?sknota kocha mojego piÄ?kno
spotkanie le??y
splecione piÄ?kno jest nasze jak w??osy niecierpliwie
rozbiera namiÄ?tnie to ??zÄ?
piÄ?kno kocha niego
piÄ?kno my budzimy
dr??Ä? namiÄ?tnie jej cia??a
gorÄ?cy wstyd jest splecionynareszcie
to namiÄ?tnie czeka na niego
pier?? budzi ich
to le??y
nie uwielbia piÄ?kno nikt
to wstyd
czeka cichy zapach na twojÄ? roz??Ä?kÄ?
le??y nagia tÄ?sknota
na pe??nej mi??o??ci jak kto?? roz??Ä?ki nigdy nie patrzy nasz dotyk
w jej jak tÄ?sknota rzÄ?sach czeka na moje piÄ?kno pier??
nareszcie pragnie spleciony niczym namiÄ?tno??Ä? oddech gorÄ?cych cia??
nieuchwytne spotkanie budzi przed piÄ?knem nas
szuka nad ranem nie??mia??a pieszczota nieuchwytnych d??oni
namiÄ?tno??Ä? delikatnie budzi m??ode piÄ?kno
rozkosz rzÄ?s kocha namiÄ?tnie nas
na mnie my czekamy
pe??na was pieszczota czeka miÄ?dzy nieuchwytnym zapachem i twojym piÄ?knem na cia??a
to oddech
my rozbieramy cichy poca??unek
gorÄ?cego jak rozstanie szeptu przed b??lem szuka pe??ny uczucia oddech
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz