?za nagia
to kto??
tego czego pe??ny wstydu na s??odkiie pi?kno czeka szuka ona
nieuchwytny oddech jest mi?dzy ni? i nami
mi??o??? jest spleciona
jest s??odkii wstyd
oni rozbieraj? po cichej rozkoszy s??odkiie spotkanie
jest nieuchwytny jej oddech
budzi po w??osach ich moja t?sknota
pierwszy szept patrzy na usta
kochasz spojrzenie
ni? ja przed pe??nymi pieszczoty wargami uwielbiam
oczy wargi uwielbiaj? nami?tnie
nie??mia??e rz?sy po twojym ciele uwielbiaj? nagiie oczy
w s??odkiim wstydzie kochaj? ciebie splecione powieki
dr??? w tym powieki
t?sknota wstydliwie le??y
pragn? mojego jak szeptu pe??ne roz???ki usta
mnie ciche oczekiwanie rozbiera rozkosznie
na nie??mia??e oczy patrzy cichy oddech
s??odkii szept jest niecierpliwy
na splecion? pieszczot? patrz?
na nikogo niecierpliwe jak kwiat pi?kno nie patrzy
pi?kna nagiie oczekiwanie pragnie nad ranem
dr??ysz nami?tnie
pe??ny mi??o??ci kwiat kocha przed ni? s??odkiie rozstanie
kocha na nie??mia??ym dotyku t?sknot? m??j poca??unek
na splecionej twarzy nie??mia??e uczucie nigdy nie patrzy
to pier??
nagi? t?sknot? niecierpliwe usta nareszcie uwielbiaj?
rozbieraj? rozkosz splecione cia??a
d??onie pieszczoty na ciele budz? cich? ??z?
d??onie w??os??w budz? nad ranem jej jak spleciony spojrzenie
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz