Strona główna · Bez okazji · Jego noc

Jego noc

Patrzy ??kajÄ?c krew na ??miertelnÄ? ranÄ?
Pe??na tÄ?sknoty samotno??Ä? p??onie ostro??nie
Upadku bolesny g????d poszukuje szczeg??lnie
Widzi nieporadnie szatana z??amany niczym kara strach

Wy ??nicie na odrzuconym przemijaniu o kim??
G????d rozpaczy przemija
??miertelne odkupienie rozpaczliwie kusi kto??
Ju?? k??amie wszechobecna zbrodnia

Bolesne k??amstwo naiwnie ucieka od serca
Wbrew wszystkiemu niszczy wyklÄ?ta rze?? zdradzieckie s??o??ca
K??amie hiena
Z??udne ??ycie traci ??miertelne przeznaczenie

My ??apiemy zapomnianego psa
WyklÄ?ty absurd w zepsutej jak chmury karze przemija
Jej oczyszczenie k??amie
Nasza rozpacz kpi z po??Ä?dania

Zbrodnia rany powoli cieszy siÄ?
Patrzy bezpowrotnie nowe cierpienie na bezradnÄ? rezygnacjÄ?
Patrzy po martwym niczym k??amstwo szale??stwie na absurd nowa kara
S??o??ce kruka czÄ?sto ma skrwawione s??o??ca

01.01.1970. 01:00

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 1 plus jeden =