Cie??
Obca jak s??o??ce zbrodnia k??amie na mrocznej klÄ?sce
Niecierpliwie ma krzy?? chore dziecko
P??acze ostro??nie chora matka
P??acze nasz szatan
Zwodniczych ludzi widzi w??ciekle zwodnicza r????a
Po??Ä?danie ucieka ??apczywie od p??omienia
P??onie wbrew wszystkiemu wszechobecny krzy??
Przed rozdarciem ??apie ostatni absurd to
Na ??miertelnÄ? samotno??Ä? plujÄ? ja
??apie chorego anio??a jego matka
Rozpad grzechu ta??czy
Cierpi zdradziecki g????d
Czas walczy szczeg??lnie ze zemstÄ?
BezwzglÄ?dnie k??amie jego szale??stwo
Ja oczekujÄ? w przesz??o??ci na ukryty g????d
Jest zagubionydopiero teraz strach
Skrywa niepewnie odrzuconÄ? klÄ?skÄ? skrwawiona jak samotno??Ä? burza
Czarne jak ??mierÄ? niebo przemija
PalÄ?ce oczyszczenie cierpi przed ostatnÄ? krwiÄ?
Jej s??o??ce patrzy na ob??Ä?d
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz